| afi77 | wysyla do tayton |
| baarbara | wysyla do jolana |
| czarownica71 | wysyla do jeniulka |
| dziunia | wysyla do onaija |
| ellenai | wysyla do gosia arma |
| e-lucyna | wysyla do kaga |
| gagipa | wysyla do dziunia |
| geesje | wysyla do mjermak |
| gosia arma | wysyla do staua |
| izabeladre | wysyla do julsza |
| jeniulka | wysyla do afi77 |
| joanna-olga | wysyla do elenai |
| jolana | wysyla do pchelka831 |
| julsza | wysyla do pyziulka |
| kaga | wysyla do kejtaa |
| kejtaa | wysla do lamilka88 |
| lamika88 | wysyla do makneta |
| makneta | wysyla do przemek |
| mampka | wysyla do maroccanmint |
| maroccanmint | wysyla do izabeladre |
| mjermak | wysyla do joanna-olga |
| olivka33 | wysyla do wilowka |
| onaija | wysyla do wojkam5 |
| orangewhatever | wysyla do gagipa |
| pchelka831 | wysyla do pio1303 |
| pio1303 | wysyla do redwolfka |
| przemek | wysyla do baarbara |
| pyziulka | wysyla do vampiro-knit |
| redwolfka | wysyla do czarownica71 |
| staua | wysyla do geesje |
| tayton | wysyla do orangewhatever |
| vampiro_knit | wysyla do e-lucyna |
| wilowka | wysyla do zsuplona |
| wojkam5 | wysyla do olivka33 |
| zasuplona | wysyla do mampka |
Kiedy w połowie grudnia dostałam od Mamy telefon z hasłem "Dostałaś paczkę z Ameryki" wiedziałam, że którymkolwiek pociągiem bym nie wracała, jakimkolwiek pekaesem bym nie jechała, pierwsze (no, może drugie ;)) co zrobię po przyjeździe do domu, będzie szybka fotka zamkniętej paczki (której z jakiegoś magicznego powodu nie mogę wkleić). W śnieżny grudniowy wtorek tuż przed Świętami, po przejechaniu niecałych 300km różnymi środkami lokomocji i spędzeniu 9 (słownie: dziewięciu) godzin w podróży miałam ją wreszcie w swoich łapkach :)
A w środku było coś na kształt próbki Sezamu Ali Baby. Zresztą , sami zobaczcie

Były w niej dwa motki Gloss Lace z KnitPicks (70% merino i 30% jedwabiu) w kolorze miksowanych mrożonych jeżyn, dwa motki liliowej włoskiej bawełny z Filatura di Crosa i motek lavendowej amerykańskiej bawełny.

To co widać w tle, to kartka z bardzo ciepłymi słowami od Małgosi, mojego Secret Pala i, czapki z głów Panie i Panowie!!, zdjęcie jest autorstwa Gosi!!!
Już same włóczki przyprawiły o zawrót głowy, ale mój Secret Pal chyba praktykował u Świętego Mikołaja, bo w paczce były jeszcze

Z niebieskich kamyków będą kolczyki w stylu greckim i bransoletka a płatki masy perłowej zamienią się w letni naszyjnik :)
A że z pustym żołądkiem źle się myśli, to Małgosia dorzuciła jeszcze

wielką pakę całusków z gorzkiej czekolady i dwie paczki zielonej herbaty.
Nie będę opowiadać co robiłam w święta, ale te dwa zdjęcia pokażą to najlepiej

A kiedy jutro zrobię myjkę według pomysłu Gosi

to poszukam wzoru na szal godnego tej pięknej wełny którą dla mnie wybrała.
Kalendarz zawiśnie nad biurkiem

Małgosiu, dziękuję Ci, że zostałaś moim Secret Palem i całe serce i wysiłek jaki włożyłaś w zrobienie mi niespodzianki xxx
Joanna

Mój prezent od Tajemniczej Dorotki. Skąd Dorotka wiedziała, że nie mam obrusika na owalną ławę? I że potrzebuję takiego. No skąd? I że marzę o włóczce w takim dokładnie śliwkowym odcieniu? I że mój Mąż jest czekoladożercą? :D
Bardzo dziękuję, też za karteczkę z Bielska Białej. Całym prezentem sprawiłaś mi ogromną przyjemność :) Dziękuję.
K.
Wczoraj czekala na mnie paczka (maz byl w domu, jak przyszedl listonosz, wiec nie musialam isc na poczte). Dostalam pyszna zielona herbate pomaranczowo-mandarynkowa (wlasnie popijam), 6 motkow mieciutkiej Szenili w kolorze ciemnozielonym (bardzo choinkowym), szkic gdanskiego Zurawia i... wspaniala ksiazke o dzierganiu z koralikami, ktora jest tak poszukiwana i zawiera cenne informacje dla kogos, kto jak ja marzy o tym, by sprobowac wreszcie tej techniki! Teraz musze sie juz odwazyc! Bardzo dziekuje Malgosi z Gdanska i pozdrawiam. Wesolych Swiat! - Ola (Staua)

Och, juz myslalam, ze sie nie doczekam ale warto bylo sie niecierpliwic! Paczuszka zapakowana tak, ze nawet jesli faktycznie szla piechota to nic by sie jej nie stalo. A w niej: 4 motki mieciutkiego merino z Interfoxu (skad wiedzialas , ze od dawna chcialam poznac ich wloczki a niestety w pasmanterii w moim rodzinnym miecie nie bylo) w przepieknych kolorach i wielki motek do zwiniecia mieciutkiej welny na azurowa chuste lub szal (no teraz juz nie mam wymowki, musze cos takiego zrobic) w przecudnym zgnilozielonym kolorze!!! a do tego sliwki w czekoladzie obawiam sie ze maz mi pozre bo to jego ulubione polskie slodycze) i bardzo ciekawa bala herbata z gruszkami. Takiej jeszcze nie pilam i zaraz sobie zaparze bo na dworze mrozno i niemilo. No i oczywiscie sliczna karteczka z ukochanego Krakowa-ach bylam wlasnie tam na Rynku jeszcze w lutym....
Dziekuje cie geesje stokrotnie, sprawilas mi ogromna radosc!!!

mjermak
Dopiero dzisiaj miałam czas wejść na stronkę naszego robótkowego blogu
i zauważyć że się nie podpisałam pod poprzednią wiadomością :(
Przepraszam ogromnie mojego wspaniałego secretpala za to żę tyle czasu utrzymywałam Cię w stresie :( Wybacz
Ale do rzeczy :)
W piątek przyszłam do domku po pracy a na stole w kuchni czekał na mnie
piękny mikołajkowy prezent :) Uroczo zapakowany w fioletowy papier w
choinki - niestety nie dotrwał do sesji zdjęciowej :) Moja determinacja
i chęć zobaczenia co jest w środku przeważyła ;)
a w środku? oj było dużo i ślicznie ale po kolei :)
6 motków ślicznej siwej włóczki - mieszanki z mohairem
mikołajowe słodkości goplany
przeuroczy kubeczek z mikołajem - właśnie popijam z niego herbatkę :)
śliczna świąteczna świeca
i zestaw koralików :)
Dziękuję przepięknie mojemu secretnemu robótkowemu przyjacielowi a
właściwie przyjaciółce - sprawiłaś mi olbrzymią przyjemność :)
I tak na koniec :) Niestety nie podziękuję Ci imiennie bo moje dziecko
wylało mi kawę na list przewozowy i nie bardzo wiem czy odczytuję
poprawnie imię - bo nazwisko jest całkowicie zamazane - młody żeby
naprawić błąd szybko wziął szmatkę i je zwyczajnie wydarł :( Imię mojej
sekretnej darczyni brzmi prawdopodobnie Kasia :) Jeśli się nie mylę to
dziękuję Ci Kasiu jeszcze raz - zwłaszcza że jesteś nosicielką
najpiękniejszego damskiego imienia :D
P.S.
Drogi Przemku czy możesz i mnie udzielić wskazówek co do zamieszczenia zdjęcia na blogu - bo niestety nijak mi to nie idzie :)
kejtaa
A nie mówiłam? Dzisiaj też jest dzień... i...
przyszedł Mikołaj!!! i...
młody był, przystojny był - i to pewnie dlatego tyle mu się zeszło ;)
A oto co przytaszczył:

1) 2 motki oliwkowego Kashmiru, 2) kwiatkowa broszka - dzieło ręki Karoliny, 3) Diana z pięknymi wzorami na czapki i szaliki, 4) Herbata - Sencha Kaktusowa, 5) Aniołek - jak mały tak urokliwy, 6) czekolada, 7) i Łódź na podglądzie
ad.1 Karolina Ty to masz chody u świętego Mikołaja albo inne tajemne konszachty - bo jak nic ktoś Ci doniósł, że mam już 2 motki w tym kolorze i się motam co z nich zrobić: szal? kamizalkę? A teraz po problemie: najpierw kamizelka, potem szal - albo jednocześnie!!! {chociaż - teraz jak mam 4 motki to może sweter? ;)}
ad.2 No to teraz mam inny problem, broszka pasuje do: czapki, torby, swetra, płaszcza - na całe szczęście da się przepiąć!!! Ale już ją dokładnie obejrzałam i pewnie powielę ją w kilku egzemparzach :D
ad.6 Po problemie - już zjedzona!!!
ad.4 Herbata paaachnie pięęęknie!!! a jak smakuje!!! (jakby kto pytał to herbatę parzę tak: do czajniczka wlewam prawie litr wrzątku i zostawiam na kilka minut, na wodę o temperaturze 70-80 stopniC wrzucam 1,5 - 2 łyżeczki herbaty (nie przepadam za mocnymi naparami), przykrywam i zostawiam do naciągnięcia. Jeśli wiem, że herbata nie zostanie wypita "od razu" stawiam ją na podgrzewaczu. Zieloną zaparzam jeszcze 2-3 razy wodą o temperaturze ok 70stopni. (niekiedy już drugi napar do niczego się nie nadaje a czasami dopiero 3 jest najciekawszy - wszystko zależy od gatunku herbaty))
Jednym słowem: dzięki
Zasuplona
Teraz tylko szybka notka :) W piątek kiedy wróciłam z pracy czekał na mnie ślicxzny prezent w postaci paczuszki od mojego secret pala :)
Teraz nie mam niestety czasu żeby napisać więcej i wrzucić zdjęcia ale melduję, że jestem już w gronie obdarowanych :)
Dziękuję :)
uprzejmie donoszę, że listonosz nie doniósł, ale jurto też jest dzień...
Zasuplona
Dostałam swoją paczuszkę już w czwartek tylko niestety nie było mnie w domu i dopiero dzisiaj wzięłam ją w swoje chude łapki...:-D opakowanie rewelacyjne bo takie wesołe...:-D

A w środku... Cuda...:-) 4 kłębki cudownej bawełny w ślicznych kolorkach: jasnym żółtym i miodowym...:-) Będzie z nich śliczna bluzeczka...;-) do tego słabo widoczne na zdjęciu czarne koraliki (nie mam pojęcia skąd Kasia wiedziała, że akurat takie koraliki mi się skończyły...) Pyszna czarna herbatka, oraz herbatka z hibiskusa i kawa, której jeszcze nie próbowałam ale zapach ma cudowny. Do tego 2 opakowania ciasteczek (na szczęście ja się kaloriami przejmować nie muszę...;-D) i broszura o powiacie tarnogórskim. Bardzo dziękuję mojemu secret palowi:-). Mam cudowną mikołajkową paczuszkę...:-)

lamika88
...niecierpliwością...Przepraszam mojego SP, za to, że ją zestresowałam... paczka dotarła na czas, bo na Mikołaja Kochana warto było czekać. Wczoraj moją paczuszkę przywiózł mi z poczty mój mąż, gdzie czekała na mnie od 3 dni. A ja nie zauważyłam awiza w skrzynce :(
Zobaczcie jakie piękności Asia mi zafundowała, normalnie serducho mi do uszu podskoczyło jak otwierałam opancerzone pudełko :)
3 motki pięknej, puchatej Luny, płytę z głosem M. Żebrowskiego, śpiewającego o Warszawie, czekuladkę kasztankową (mniam), igiełki do haftu, druty Addi'ki 3 (zaraz przełożę na nie moją robótkę), piękne ręcznie robione biscornu (masz zdolne łapki Asiu:)), płytkę z wzorami no i gazetkę ... ulubionego Cross Stitchera... po raz pierwszy miałam w ręku mojego własnego CS a nie tylko oglądanego w empiku :)
Kochana przepraszam, że zwątpiłam. Wybaczysz ? Warto było czekać!
Mampka
Dostałam wspaniałą przesyłkę, tylko jeszcze zdjęcia nie zrobiłam. Jak mi to już się uda, to jak najszybciej zamieszczę notkę z fotką :)
Wilowka
I nie powiem, zeby az tak cierpliwie, wiem, ze leci, mam nadzieje, ze nie spadla do oceanu.
mjermak
Moja cierpliwość została wynagrodzona :)
Dostałam swoją paczuszką już trzy dni temu, ale awaria kompa uniemożliwiła mi wpis.
No, ale dziś piszę i się chwalę:
-4 moteczki czarnej wełny "Knit Picks" - niegryząca i milutka w dotyku
-2 motki cieniutkiej wełny w ślicznym zielono-morskim kolorze (chyba zmobilizuję się i zrobię sobie szal)
-dwie kawusie - jedna z cynamonem (uwielbiam) druga karmelowo-truflowa (też brzmi bardzo apetycznie)
-do tego ciasteczka i orzeszki - już ich nie ma :) ale zdjęcie zdąrzyłam zrobić :)
- uroczka kartka z konikami- zamówiła ją sobie moja mała wielbicielka koni
Bardzo dziękuję mojemu secret palowi, warto było czekać cierpliwie
Pozdrawiam serdecznie
Gosia_arma
Czyzbym byla jedyna osoba, do ktorej przesylka jeszcze nie dotarla? Czekam cierpliwie, bo w poprzedniej edycji tez dlugo to trwalo, ale nie moge sie juz doczekac :-)
który przysłał mi hasła, bym mogła napisać wczorajszą notkę, a potem opublikował moje zdjęcie.
Wszystkie Przemki to fajne chłopaki ;)
Chciałam wczoraj dołączyć do lamentujących, ale zapodziałam gdzieś login i hasło. Był wieczór - kto by się spodziewał poczty, az tu... Zadzwonił domofon i młody człowiek przybiegł pod moje drzwi (ajk miło, że przynajmniej raz to nie ja musiałam tam biec i odstawać w kolejce).
Jak wszyscy z niecierpliwością rozrywałam papier i ciełam taśmę.
Oszalałam, gdy zobaczyłam kolor włóczki - przepiekny turkus!!! Niesamowicie intensywny - taki, jakie julsza lubi najbardziej (zdjęcie nie odda jego piękna)... Nieważna była cała reszta zawartości paczki ;)
A reszta także jest imponująca - dostałam serwetki do decoupage'u, zestaw do haftowania krzyżykami, książeczkę dla początkujących hafciarzy, Mulinę w kilku kolorach, herbatę Pu-erh jagodowo-zurawinową, capuccino i coś, co wyglada jak marcepan, ale pachnie mydełkiem (nie wypakowałam jeszcze z celofanu), wiec nie bede chyba smakowac ;) A do tego kartka z moim ulubionym Wrocławiem i miły liścik od Iwonki, która nie zdradzila swojego nicka.
Iwonko - zestawem do haftowania przywołałas wspomnienia sprzed ok. 30 lat, kiedy byłam wyposażona w dziecięce zestawy i książeczkę "Igłą malowane". Haft to pierwsza z form robótek ręcznych, jakiej próbowałam. Na pewno wyszyję tego cyklamena z zestawu :) Herbata jak na zamówienie - własnie kończy mi się Pu-erh. Biała kawka jest zawsze mile widziana. I ciesze sie, że nie znalazłam żadnych łakoci, bo to mi pomoże trzymać dietę. Serwetki też na pewno wykorzystam.
Nie masz pojecia jaką radość mi sprawiłaś :)))
Bardzo, bardzo dziękuję.
Teraz bedę myśleć, co zrobić z tego turkusu :) Jakies sugestie???
Pozdrawiam ciepło
julsza z turkusowymi myslami

PS. Bede przeszczesliwa, jesli ktos wstawi za mnie ten przeklety obrazek...
Tymczasem, tutaj mozna obejrzec zawartosc:

Mam, mam, mam i ja ! ;)
Gdy przyszedłem do domu, w skrzynce, czekało awizo.
(niby domyslałem się co to jest... ale nie miałem pewności)
Zaszedłem na pocztę, odstałem swoje.
Nisespodziewanie, nadeszła moja kolej... złożyłem autograf, gdzie trzeba,
i spod lady, kobietka, wyciągnęła mi pudełko, sporych gabarytów.
Zabrałem co swoje, i poleciałem (jak na skrzydłach!) do domu.
Kartonowi, nie szczędziłem, rwałem jak leciało ! ;)
Gdy nagle, moim oczom ukazała się włóczka...
Włóczka, w intrygującym kolorze..., bo w rózowo-biało-szarym...
po identyfikacji, okazało się, że to nic innego, jak Carmen Color ;)
(w ilości, siedmiu motków)
Następnie wyłoniła sie kolejna włóczka... Fonseca. (sztuk trzy)
(jakie to cieniutkie, a jakie fajne ! :] ... )
później wygrzebałem czekoladę, druty (skarpeciane), i marcepanową bombonierkę
(która, niestety nie dotrwała do sesji - dieta poszła w niepamięć.)
Z Carmen Color, być może poczynię, jakiś komplecik na zimę,
ew... mały, dziecięcy sweterek (na Święta, w postaci prezentu)
A z Fonsecy, będzie, nic innego, jak... ażurowy szal lub chusta ;)
A zapasy włóczkowe się nie mieszczą... tyle pomysłów, a tak mało czasu (kiedy to przerobić?)
Bardzo dziękuję mojemu Secret Palowi ;) sprawiłaś mi wielką niespodziankę ! ;D
Przemek
www.Szydelko-i-Druty.bloog.pl
PS: Szczyt osiągnięć ! ;D udało mi się zamieścić, zdjęcie :P ;)
Znowu podpadłam. Tydzień temu napisałam, że moja paczuszka została wysłana z opóźnieniem. Mam ostatnio problemy zdrowotne, więc poprosiłam zaufaną osobę by wysłała moją paczkę. Dowiedziałam się dzisiaj, że paczka do tej pory jeździła w samochodzie. Dzisiaj zaniosłam ją sama na pocztę. Mam nadzieję, że dotrze w ciągu 2 dni, bo nadałam priorytetem.
Jeszcze raz przepraszam
Magduniar3
skomentuj (0)
Cóż... nie będę oryginalny :P
Ja również wyglądam paczuszki, od mojego, Secret Pala :)
Przemek :)
Paczuszka jeszcze do mnie nie dotarła a ja się już doczekać nie mogę...:-D Czekam na nią bardziej niż małe dziecko na Świętego Mikołaja...;-D
lamika88
A mój SP chyba zaspał, bo ja jeszcze żadnego prezentu nie dostałam :(
pozdrawiam
Mampka

Bardzo serdecznie przepraszam, że dopiero teraz informuję tutaj o tym
fakcie. Ostatnio mam trochę komplikacji życiowych, wprawdzie wrzuciłam
fotki na swojego bloga już wcześniej i mam nadzieję, że mój SecretPal
nie denerwował się zbytnio.
Bardzo serdecznie dziękuję za włóczkę i łakocie oraz lektukę. Już się
zastanawiam nad tym jak wykorzystam włóczkę, pewnie będzie to jakiś
wzór falisty ;-)

Pragnę przeprosić osobę, dla której ja szykuję paczuszkę, ale ostatnie 2 tygodnie byłam na zwolnieniu lekarskim i nie udało mi się jej wysłać, dopiero dzisiaj. Przepraszam, ale mam nadzieję, że dotrze na miejsce szybko.
magduniar3
Paczuszkę dostałam tydzień temu w piątek, przepraszam Przemka, że tak późno zamieszczam wpis. Otrzymałam dwie czekoladowe angorki, breloczek, hebatkę, truskawkową czekoladkę i poc
ztówkę . Dziękuję ;)
baarbara
Wczoraj odebrałam paczkę.
Zacznę od tego że i tym razem jest trafiona w 100% i czuję że paczuszka została przygotowana specjalnie dla mnie, mało tego chyba z jakąs specjalną intuicją - dlaczego?
Ja dla swojego secret pala wybrałam taką samą włoczkę którą dostałam :-) i dużo silnej woli musiałam zaangażować żebym jej sobie nie zostawić :-) no i mam :-)
- 4 motki Angela w szarym kolorze - już myśle co z niego będzie (bo szal na pewno nie...) marzy mi się taki kopertowy sweterk z bąbkowymi rękawkami....
- do tego spora paczka koralików różnej maści do daleszego przetworzenia - jedne piękniejsze od drugich...
- ręcznie zdobione pudełeczko na drobizagi, w którym zamieszkają wiecznie ginące markery do robótek
- 2 wielgachne marcepany (żegnaj dieto)
- pyszniutka herbata zielona z orientalną nutką
- sympatyczna kartka z Gorzowa Wlkp.
niestety fotki chwilowo nie będzie bo to uparte sprzecisko nie chce współpracować (w weekend spróbuję go przekonać)
Agnieszko dziękuję bardzo bardzo!!!
wojkam5
...rozpakowałam swój prezent.
A w nim melanżowa włóczka w zieleniach - chyba będzie z tego sweterek dla synka. Bąbelkowa włóczka na jakiś dziki projekt, śliczna drewniana biżuteria, biała czekolada z kawą (czeka na wieczór) i herbata owocowa w świątecznych klimatach. A o mieście z którego dostałam przesyłkę świadczy gazeta (trafiła mi secretpalowa partnerka z tego samego województwa, no i Szczecin znam dobrze).
Serdecznie dziękuję Elu!!!